Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1976. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1976. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lutego 2016

Lewczyński, Prażmowski, Wiech

Po lewej wystawa rzeźby Myjaka. Hadyny i Opali w 1976 r.
Jerzy Lewczyński, Archeologia fotografii
źródło: hiperrealizm.blogspot.com

Po prawej rzeźba, która stoi przy ul. Sienkiewicza
Wojciech Prażmowski, Biało, czerwona, czarna
fot. W. Mazan

Po prawej rzeźba Gustawa Hadyny przy ul. Samsonowicza
Tomasz Wiech, Polska. W poszukiwaniu diamentów
źródło: info.tomaszwiech.com

piątek, 18 grudnia 2015

Robotnik uratowany


W zeszłym tygodniu nagłośniliśmy temat przewrócenia rzeźby robotnika, która przez 40 lat stała przy ul. Kilińskiego. Poza licznymi słowami oburzenia, znalazło się kilka osób, które zadeklarowały pomoc i słowa przekuły w czyn. Tym samym do  akcji społecznej „Tyle sztuki w mieście” włączyli się nowi aktorzy: radny miejski Kamil Stelmasik, radnym powiatowy Łukasz Dybiec, dyrektor Zakładu Usług Miejskich Zbigniew Wesołowski, dyrektor Biura Wystaw Artystycznych Jolanta Chwałek a także sam autor rzeźby Józef Opala. Dziś rzeźba - na szczęście w jednym kawałku - w bezpiecznym miejscu czeka na wiosnę, gdy po renowacji zostanie ustawiona w nowym miejscu w przestrzeni publicznej miasta. Macie pomysły, gdzie mogłaby stanąć? My też już mamy.



fot. W. Mazan

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Dysk Słoneczny

fot. Wojtek Mazan

We wrześniu 2014 roku przeprowadzono prace renowacyjne rzeźby plenerowej, tzw. „Słoneczka” na osiedlu Słonecznym. Jest to bezprecedensowe wydarzenie w naszym mieście. Po raz pierwszy doszło do odnowienia rzeźby, która nie stoi „ku pamięci” tylko ze względu na piękno. Powstała blisko 40 lat temu, by każdy na co dzień mógł mieć kontakt ze sztuką współczesną. Swoją monumentalną, abstrakcyjną formą i nowatorskim materiałem z jakiego jest wykonana przyćmiewa wszystkie inne. Tym bardziej teraz po renowacji. Polecamy wszystkim wybrać się i zobaczyć ją, gdy odzyskała blask po zdjęciu z niej warstw brudu i wypełnieniu ubytków.

Przy okazji nadania nowo budowanemu osiedlu nazwy "Słoneczne" (lub może osiedle nazwę wzięło od rzeźby) została zakupiona w Orońsku praca Ireny Molin-Sowy pt. „Dysk Słoneczny”. Jest to jedna z najpiękniejszych i najciekawszych form przestrzennych w mieście. Jak każda rzeźba abstrakcyjna niczego ona nie przedstawia. „Słonkiem” nazwana została przez ludzi. I taka jest najczęstsza jej interpretacja, choć zdarza się, że niektórym kojarzy się z guzikiem lub ciastkiem. Rzeźba to pięciometrowy okrąg, z dynamicznie pofalowaną powierzchnią skupiającą się na centralnie umieszczonej kuli. Światło słoneczne w ciągu dnia inaczej modeluje jej kształty. Ustawienie jej w orientacji wschód-zachód powoduje, że rzeźba najbardziej niezwykle wygląda przy zachodzącym słońcu. Wykonana została z żywicy epoksydowej – nowatorskiego jak na tamte czasy i rzadko wykorzystywanego w rzeźbie materiału. Charakterystyczne ciepłe bursztynowe barwy zostały nadane jej podczas tworzenie, tzn. żywica była barwiona w jeszcze płynnej masie, dlatego kolory nie tracą na intensywności. Te wszystkie elementy wraz z doskonałym wyeksponowaniem jej na niewysokiej górce, w pobliżu ruchliwej ulicy, sprawiają, że mamy do czynienia ze dziełem sztuki najwyższej próby.

Kim jest autorka rzeźby? Irena Molin-Sowa (ur. 1926) studiowała na Wydziale Rzeźby PWSSP we Wrocławiu, uzyskując dyplom w roku 1952. Uprawia twórczość w zakresie rzeźby, form architektonicznych, medalierstwa i rysunku. Autorka realizacji pomnikowych. m.in. pomnika poświęconego Ofiarom Faszyzmu w Leszczynach (1965, w zespole z M. Sową), Żołnierzom I Warszawskiej Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki na Powązkach w Warszawie (1969). Oprócz realizacji monumentalnych Irena Molin-Sowa stworzyła wiele rzeźbiarskich portretów utrzymanych w nurcie realizmu syntetycznego. 

Symbol Słońca

Artykuł ze starej ostrowieckiej gazety "Walczymy o Stal" wyjaśnia nam wiele zagadek rzeźby, którą jako pierwszą odnowiliśmy w ramach akcji "Tyle sztuki w mieśćie". Poznajemy też kontekst powstania rzeźby a także unikatowe zdjęcie okazujące moment montowania rzeźby.


niedziela, 2 sierpnia 2015

Robotnik, czy maszyna

fot. Wojtek Mazan

Rzeźba stoi w tym miejscu od blisko 40 lat, mimo że jej otoczenie zmieniło się diametralnie. Kiedyś była tu brama jednego z większych zakładów przemysłowych Ostrowca tzw. OZMO (Ostrowieckie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych) - ulica Kilińskiego, na wysokości ulicy Cegielnianej.
Rzeźba wykonana została w miękkiej masie, a następnie wypalona. Przed wypaleniem powierzchnia rzeźby pokryta została szkliwem. Cechą tej techniki, rzadko stosowanej do tworzenia rzeźb w takiej skali, są niekontrolowane pęknięcia i przebarwienia, które dają dodatkowe efekty artystyczne.
Nie jest to jednak zwykłe studium męskiego ciała, gdyż dostrzegamy różne anomalia: mięśnie klatki piersiowej są nienaturalnie zdeformowane; prawe przedramię przybiera geometryczny kształt jakby betonowego filara, a lewe zamienia się w potężny młot. Pozwala to widzieć w rzeźbie metaforyczne przedstawienie człowieka pracy, robotnika. Ale nie mamy tu nic z propagandowej retoryki. Robotnik ma opuszczoną głowę. Twarz i cała sylwetka wyraża pokorne znoszenie nadludzkiego trudu. Można dyskutować, czy rzeźba wyraża zjednoczenie się człowieka z pracą „na dobre i na złe”, czy może raczej uprzedmiotowienie robotnika jako biologicznego narzędzia.
Rzeźba powstała w 1976 roku a jej autorem jest Józef Opala, wówczas jeszcze student warszawskiej ASP. Opala pochodzi z podopatowskiej wsi Męczennic, przez wiele lat związany był ostrowieckim środkownikiem artystycznym, obecnie żyje i tworzy w Koprzywnicy. Ostrowiecka rzeźba Opali byłą częścią jego pracy dyplomowej, której tematem był tors człowieka.
Dziś teren, na którym stoi rzeźba, jest w rękach prywatnych, a więc jej przyszłość jest niepewna. Należało by ją oczyścić, a także przenieść w bezpieczniejsze miejsce, by można było w pełni docenić jej artystyczną wartość.

fot. Wojtek Mazan

Józef Opala



źródło: "Walczymy o Stal", 1976 r.

piątek, 31 lipca 2015

Wystawa rzeźby

Wystawa plenerowa rzeźb w Ostrowcu Św., wiosna 1976 r. Poznajecie miejsce? Na placu tym za chwilę rodzić się będzie w bólach Hotel Łysica. W wystawie udział wzięło dwóch "ostrowieckich" rzeźbiarzy Gustaw Hadyna i Józef Opala oraz Adam Myjak (przedstawiać nie trzeba). Ceramiczne rzeźby powstały w OZMO. Organizatorem całego działania był Wydział Kultury i Sztuki (sic!) Urzędu Miasta. Trudno uwierzyć, że w naszym mieście robiono wystawy z takim rozmachem! Kilka z tych rzeźb pozostało w mieście i stoi do dziś, m.in. rzeźba robotnika Opali, którą niedawno prezentowaliśmy. O innych będziemy jeszcze pisać...
Autor zdjęć nieznany.









Od lewej: Zofia Rej, Gustaw Hadyna, Adam Myjak, Józef Opala