Źródło: LokalnaTV, nagranie z października 2014 roku
wtorek, 4 sierpnia 2015
Ostrowieckie rzeźby pięknieją
Źródło: LokalnaTV, nagranie z października 2014 roku
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
Dysk Słoneczny
![]() |
| fot. Wojtek Mazan |
We wrześniu 2014 roku
przeprowadzono prace renowacyjne rzeźby plenerowej, tzw. „Słoneczka”
na osiedlu Słonecznym. Jest to bezprecedensowe wydarzenie w naszym
mieście. Po raz pierwszy doszło do odnowienia rzeźby, która nie
stoi „ku pamięci” tylko ze względu na piękno. Powstała blisko
40 lat temu, by każdy na co dzień mógł mieć kontakt ze sztuką
współczesną. Swoją monumentalną, abstrakcyjną formą i
nowatorskim materiałem z jakiego jest wykonana przyćmiewa
wszystkie inne. Tym bardziej teraz po renowacji. Polecamy wszystkim
wybrać się i zobaczyć ją, gdy odzyskała blask po zdjęciu z niej
warstw brudu i wypełnieniu ubytków.
Przy okazji nadania nowo
budowanemu osiedlu nazwy "Słoneczne" (lub może osiedle
nazwę wzięło od rzeźby) została zakupiona w Orońsku praca Ireny
Molin-Sowy pt. „Dysk Słoneczny”. Jest to jedna z
najpiękniejszych i najciekawszych form przestrzennych w mieście.
Jak każda rzeźba abstrakcyjna niczego ona nie przedstawia.
„Słonkiem” nazwana została przez ludzi. I taka jest najczęstsza
jej interpretacja, choć zdarza się, że niektórym kojarzy się z
guzikiem lub ciastkiem. Rzeźba to pięciometrowy okrąg, z
dynamicznie pofalowaną powierzchnią skupiającą się na centralnie
umieszczonej kuli. Światło słoneczne w ciągu dnia inaczej
modeluje jej kształty. Ustawienie jej w orientacji wschód-zachód
powoduje, że rzeźba najbardziej niezwykle wygląda przy zachodzącym
słońcu. Wykonana została z żywicy epoksydowej – nowatorskiego
jak na tamte czasy i rzadko wykorzystywanego w rzeźbie materiału.
Charakterystyczne ciepłe bursztynowe barwy zostały nadane jej
podczas tworzenie, tzn. żywica była barwiona w jeszcze płynnej
masie, dlatego kolory nie tracą na intensywności. Te wszystkie
elementy wraz z doskonałym wyeksponowaniem jej na niewysokiej górce,
w pobliżu ruchliwej ulicy, sprawiają, że mamy do czynienia ze
dziełem sztuki najwyższej próby.
Kim jest autorka rzeźby? Irena
Molin-Sowa (ur. 1926) studiowała na Wydziale Rzeźby PWSSP we
Wrocławiu, uzyskując dyplom w roku 1952. Uprawia twórczość w
zakresie rzeźby, form architektonicznych, medalierstwa i rysunku.
Autorka realizacji pomnikowych. m.in. pomnika poświęconego Ofiarom
Faszyzmu w Leszczynach (1965, w zespole z M. Sową), Żołnierzom I
Warszawskiej Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki na Powązkach w
Warszawie (1969). Oprócz realizacji monumentalnych Irena Molin-Sowa
stworzyła wiele rzeźbiarskich portretów utrzymanych w nurcie
realizmu syntetycznego.
Etykiety:
1976,
Molin-Sowa,
rzeźba
Lokalizacja:
osiedle Słoneczne, Ostrowiec Świętokrzyski, Polska
Słoneczko przed i po renowacji
Symbol Słońca
Artykuł ze starej ostrowieckiej gazety
"Walczymy o Stal" wyjaśnia nam wiele zagadek rzeźby, którą jako pierwszą odnowiliśmy
w ramach akcji "Tyle sztuki w mieśćie". Poznajemy też kontekst powstania
rzeźby a także unikatowe zdjęcie okazujące moment montowania
rzeźby.
Etykiety:
1976,
Molin-Sowa,
rzeźba
Lokalizacja:
osiedle Słoneczne, Ostrowiec Świętokrzyski, Polska
niedziela, 2 sierpnia 2015
Robotnik, czy maszyna
![]() |
| fot. Wojtek Mazan |
Rzeźba stoi w tym miejscu od blisko 40 lat, mimo że jej otoczenie zmieniło się diametralnie. Kiedyś była tu brama jednego z większych zakładów przemysłowych Ostrowca tzw. OZMO (Ostrowieckie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych) - ulica Kilińskiego, na wysokości ulicy Cegielnianej.
Rzeźba wykonana została w miękkiej masie, a następnie wypalona. Przed wypaleniem powierzchnia rzeźby pokryta została szkliwem. Cechą tej techniki, rzadko stosowanej do tworzenia rzeźb w takiej skali, są niekontrolowane pęknięcia i przebarwienia, które dają dodatkowe efekty artystyczne.
Nie jest to jednak zwykłe studium męskiego ciała, gdyż dostrzegamy różne anomalia: mięśnie klatki piersiowej są nienaturalnie zdeformowane; prawe przedramię przybiera geometryczny kształt jakby betonowego filara, a lewe zamienia się w potężny młot. Pozwala to widzieć w rzeźbie metaforyczne przedstawienie człowieka pracy, robotnika. Ale nie mamy tu nic z propagandowej retoryki. Robotnik ma opuszczoną głowę. Twarz i cała sylwetka wyraża pokorne znoszenie nadludzkiego trudu. Można dyskutować, czy rzeźba wyraża zjednoczenie się człowieka z pracą „na dobre i na złe”, czy może raczej uprzedmiotowienie robotnika jako biologicznego narzędzia.
Rzeźba powstała w 1976 roku a jej autorem jest Józef Opala, wówczas jeszcze student warszawskiej ASP. Opala pochodzi z podopatowskiej wsi Męczennic, przez wiele lat związany był ostrowieckim środkownikiem artystycznym, obecnie żyje i tworzy w Koprzywnicy. Ostrowiecka rzeźba Opali byłą częścią jego pracy dyplomowej, której tematem był tors człowieka.
Dziś teren, na którym stoi rzeźba, jest w rękach prywatnych, a więc jej przyszłość jest niepewna. Należało by ją oczyścić, a także przenieść w bezpieczniejsze miejsce, by można było w pełni docenić jej artystyczną wartość.
![]() |
| fot. Wojtek Mazan |
Lokalizacja:
Jana Kilińskiego, Ostrowiec Świętokrzyski, Polska
Kompozycja z rur
![]() |
| fot.Wojtek Mazan |
W centralnym miejscu w ostrowieckim parku miejskim, na kolistym skwerze, w kręgu wytyczonym krzakami róż, stoi metalowa rzeźba. Najlepiej zachowana z tych, które stoją na ulicach Ostrowca. Nie rdzewieje i nie odpada z niej farba. Jakiś czas temu doczekała się liftingu. Pewnie dlatego, że stoi w eksponowanym miejscu. Wtórnie nadano jej szary kolor, a jej pierwotny kolor jest nieznany.
Rzeźba - kompozycja z rur - powstała w 1973 roku i jest pozostałością jednego z plenerów rzeźbiarskich, które odbywały się w Ostrowcu w latach 70. ubiegłego wieku. Jej autorem jest Józef Potępa, wówczas profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, kierownik ostrowieckiego pleneru, pod okiem którego studenci ostatnich lat rzeźby wykonywali swoje pierwsze, poważne realizacje, które potem miały stanąć w przestrzeni miasta.
Józef Potępa, nestor polskiej rzeźby, dziś pozostający w stanie spoczynku, urodził się równo wiek temu - w 1915 roku. Naukę rozpoczął jeszcze przed wojną, najpierw w Państwowej Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem, a następnie uczęszczał do Miejskiej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Malarstwa w Warszawie. W 1945 roku wstąpił do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i był uczniem najwybitniejszego polskiego rzeźbiarza - Xawerego Dunikowskiego. Po studiach rozpoczął pracę dydaktyczną na Wydziale Rzeźby ASP w Krakowie, którą kontynuował do 1986 roku. Uprawiał rzeźbę pomnikową, architektoniczną, pełną i reliefową, m.in. dla Tarnowa zrealizował pomnik Wincentego Witosa. Posługiwał się różnymi materiałami rzeźbiarskimi (kamień, metal), stosując techniki kucia i spawania.
W Ostrowcu jest jeszcze jedno dzieło Józefa Potępy. Jest nim pomnik, który stoi przy alei 3 Maja między kinem a pocztą. Pomnik odsłonięty w 1974 roku upamiętnia nadanie miastu Krzyża Grunwaldu II klasy między innymi „za udział całego społeczeństwa w walce z hitlerowskim najeźdźcą”. Zlecenie przez miasto wykonania tego pomnika akurat temu artyście nie pozostaje zapewne bez związku z jego szefowaniem plenerom. Nie wszystko jest tu jasne, gdyż w tymże 1974 roku lokalna gazeta „Walczymy o Stal” donosiła, że konkurs na ów pomnik wygrał Tadeusz Maj, wówczas zapalony kaowiec i początkujący artysta ostrowiecki. Jak już wiemy, kto inny pomnik wykonał...
piątek, 31 lipca 2015
Wystawa rzeźby
Wystawa plenerowa rzeźb w Ostrowcu Św., wiosna 1976 r. Poznajecie miejsce? Na placu tym za chwilę rodzić się będzie w bólach Hotel Łysica. W wystawie udział wzięło dwóch "ostrowieckich" rzeźbiarzy Gustaw Hadyna i Józef Opala oraz Adam Myjak (przedstawiać nie trzeba). Ceramiczne rzeźby powstały w OZMO. Organizatorem całego działania był Wydział Kultury i Sztuki (sic!) Urzędu Miasta. Trudno uwierzyć, że w naszym mieście robiono wystawy z takim rozmachem! Kilka z tych rzeźb pozostało w mieście i stoi do dziś, m.in. rzeźba robotnika Opali, którą niedawno prezentowaliśmy. O innych będziemy jeszcze pisać...
Autor zdjęć nieznany.
Autor zdjęć nieznany.
![]() |
| Od lewej: Zofia Rej, Gustaw Hadyna, Adam Myjak, Józef Opala |
Lokalizacja:
Aleja 3 Maja, Ostrowiec Świętokrzyski, Polska
czwartek, 30 lipca 2015
Sportowcy wracają
Ikoniczne dla Ostrowca obrazy przedstawiające sportowców powracają w przestrzeń miejską. Obrazy przedstawiające piłkarza, pływaczkę, dyskobolkę i biegacza od wczesnych lat 50. zdobiły bramę wejściową KSZO i w ciągu dziesięcioleci stały się trwałym elementem tożsamości Ostrowca Św., który „hutą i sportem stał”. Stworzone zostały przez anonimowego artystę w technice sgrafitto, która polega na tworzeniu obrazów w różnobarwnym tynku. Niestety w 2009 roku bramę wyburzono i, co za tym idzie, zniszczono obrazy.
Obecnie ostrowieccy artyści ze Stowarzyszenia Nie z tej Bajki - Karolina Kozieł i Wojtek Mazan - wpadli na pomysł odtworzenia obrazów sportowców i to w technice, w której pierwotnie były wykonane. Na ich nowe miejsce wybrali teren dawnej huty, czyli matki klubu sportowego, który kiedyś zdobiły. Pierwsze sgrafitto przestawiające piłkarza powstało w pierwszych dniach lipca na budynku przy alei Solidarności 9, w którym mieści się prowadzona przez stowarzyszenie galeria pod nazwą Pracownia Otwarta „Kontrola Jakości”. Pracami kierowała Karolina Kozieł, pomagał jej zespół w składzie: Olek Boyarko, Maciek Biedka, Marcin Jedlikowski, Daria Salwerowicz.
Działanie to odbywa się w ramach w akcji społecznej „Tyle sztuki w mieście” zainicjowanej rok temu przez Stowarzyszenie Nie z tej Bajki. Akcja ma na celu popularyzację obiektów artystycznych, które znajdują się w przestrzeni publicznej i w miarę możliwości ich renowację a także tworzenie nowych obiektów.
Więcej zdjęć z powstawania sgrafitta zobacz na:
http://www.nieztejbajki.art.pl/sportowcy-kszo-wracaja/
Więcej zdjęć z powstawania sgrafitta zobacz na:
http://www.nieztejbajki.art.pl/sportowcy-kszo-wracaja/
Obraz zniszczenia
Dzisiejszy spacer po Ostrowcu ukazał drugą, ciemną stronę sytuacji rzeźb. Rzeźba pomalowana sprayem (niech ci ręka uschnie), rzeźba zdekopletowana (może ktoś wie, co się stało z jej górną częścią), rzeźba jako podpórka pod worki z trawą. Całe to zniszczenie na osiedlu Sienkiewiczowskim i XXV-lecia PRL.
A tymczasem w parku...
Wracamy spokojnie z wakacji, niczego nie podejrzewając, a tu nagle w Parku Miejskim... odnowione rzeźby! Odnowiono trzy rzeźby: leżący akt z wapienia nieznanego (póki co) artysty, kompozycję z metalowych rur Józefa Potempy i wapienną jaskółkę Andrzeja Gettera i Jacka Sarapaty (dziś - kolejno - profesor na Wydziale Rzeźby krakowskiej ASP i nauczyciel akademicki w ASP Katowice w pracowni Rzeźby na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego). Wszystkie te rzeźby powstały w 1973 roku i od lat należała się im renowacja. Domyślamy się, że rzeźby odnowiła Gmina Ostrowiec, bo to jej teren. Brawo!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























